• Wpisów:4
  • Średnio co: 353 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:39
  • Licznik odwiedzin:743 / 1770 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mówiłam,że wszystko się pieprzy... Jak na złość skończyły mi się fajki. Musiałam iść do kiosku. Niby nic strasznego, ale oczywiście setki pytań : Gdzie idziesz? Po co? Burknęłam "Przed siebie" i trzasnęłam drzwiami. Fajki 15 zł o.O Zbankrutuję przez to uzależnienie. Łaskawny M. postanowił napisać... "Muszę odpocząć. Nie pisz. Nie dzwoń. Zróbmy sobie przerwę" To już koniec. Na pewno. Nie mam po co żyć. Rozryczałam się i wypaliłam 5 fajek... Jak się zabić to tylko przez niego...



 

 
Dojechałam... Jestem u babci. Oczywiście już we mnie wcisnęli te wszystkie tłuste rzeczy. M. dalej nie odbiera... Zastanawiam się ile dla niego znaczę. I stwierdzam, że gówno... Z matką kłócę się non stop... Jak zawsze z resztą. O moją pieprzoną przyszłość! Chuj jej w cycki! To moje życie... Kurwa no! Wszystko się pieprzy akuratnie w ferie. Kiedy "miałam odpoczywać". Właśnie... Miałam -.- Idę zapalić!



 

 
Kurwa... M. nie odpisuje oddzwania.. Nie wiem co się dzieje. Niby wszystko jest ok ale oddalamy się od siebie... Kocham go. Tak myślę... Jutro do babci. Te wszystkie tuczące rzeczy. Ja zwariuje po prostu zwariuje. Już i tak jestem tłustą świnią nie mogę sobie pozwolić na objadanie się po uszy.. Jebnę , jebnę tym życiem niech pójdzie w chuj.




 

 
więc mam na imię natalia, będę wam opowiadać o moim pojebanym życiu...